#bieganiezdzieckiem

Smile

Wózek Bob Ironman po blisko 4000 km i ponad roku użytkowania.

Rewelacja !!!

Po roku spokojnie mogę napisać, że opinia ( na której opierałem się podejmując decyzję odnośnie zakupu ), iż jest to jedna z najlepszych konstrukcji do biegania na świecie nie jest ani trochę przesadzona. Oczywiście nie miałem możliwości sprawdzenia innego sprzętu, ale nigdy nie czułem takiej potrzeby może poza zwykłą ludzką ciekawością.

Z drugiej strony chętnie przetestowałbym inne wózki, zwłaszcza Dirt Runner – ten jednak dopiero za kilka lat kiedy Iga podrośnie. Bardzo wielu osobom szukającym wózka do joggingu polecam X-lander X-run, mimo iż też nie miałem z nim nigdy do czynienia, ale wydaje mi się dobrym wyborem jeśli chodzi o rekreacyjne bieganie.

Kuszą mnie także produkty Thule 😉

Mała bez przerwy spędzała w wózku do 2 godzin, powyżej tego czasu zawsze wyjmowałem ją z niego na jakiś czas, ale nigdy nie zdarzyło się, że chciała z niego wyjść. Ostatnio natomiast spała mi w nim ponad dwie godziny.

Iga śpi na ścieżce trailowej

Iga śpi na ścieżce trailowej

W moim przypadku idealnie sprawdzał się na długich wybieganiach, treningach tempowych kiedy w ciągu godziny przebiegaliśmy 15 km, czy też szybkim biegu po mokrym piasku wzdłuż morskiego brzegu.

Nie stanowił również jakiejkolwiek przeszkody w wykonywaniu treningów interwałowych na stadionie lekkoatletycznym. Jego przeznaczeniem jest asfalt i na tym podłożu sprawdza się idealnie. W terenie radzi sobie w miarę pod warunkiem, że nie jest grząsko; natomiast nie nadaje się zupełnie na piach – no chyba, że zależy nam stricte na sile biegowej. Z tego ostatniego faktu zdawałem sobie doskonale sprawę jeszcze przed zakupem.

Długie wybieganie

Długie wybieganie

Zawody biegowe to jego środowisko i w tym wypadku sprawdził się idealnie. Tydzień po 100 kilometrowym ultra maratonie pobiegłem 10 km w 38 minut i wózek wraz z wypełnieniem o łącznej masie 23 kg nie stanowił dla mnie wielkiego utrudnienia.

Wilczym Tropem

Wilczym Tropem

Jeśli chodzi o awarie to do tej pory – przebieg prawie 4000 km nic się nie przydarzyło poza tym, że raz złapałem gumę, w zasadzie to chyba małżonka na spacerze. Mimo, że brudzi się bardzo i do tego błyskawicznie to materiał z którego jest wykonany myje się równie łatwo, a to tego szybko wysycha i nie widać po nim jakiegokolwiek zużycia. Moja małżonka twierdzi, że zużycia nie widać z tego powodu, iż wózek jest non stop brudny. Niech i tak będzie.

Serwisu wymagają jedynie opony, które wkrótce mam zamiar wymienić na nowe z prostego powodu, iż zamieniły się już w 100 % slicki 🙂

Iga "robi" pitstop

Iga „robi” pitstop

Podsumowując: wątpię abym znalazł coś lepszego.