37 Maraton Warszawski – czyli nie dali pobiec z wózkiem…

Dwa tygodnie wcześniej stówka w Beskidach, tydzień wcześniej dyszka z wózkiem poniżej 40 minut, w nocy z piątku na sobotę otrzymuję mailem informację, że nie mogę pobiec z Igą w wózku.

Wychodzi, że będę biegł sam, a skoro sam to trzeba powalczyć o złamanie w końcu tych cholernych 3 godzin, ale bardziej niesprzyjających okoliczności to chyba już nie było…

(więcej…)

Podbieg do Czarnego Stawu fot. Biegi Sokole

Bieg wysokogórski im . dh F. Marduły i MP Skyrunning

W ubiegłym roku mimo, że miałem brać udział w biegu to z przyczyn losowych nie udało mi się dotrzeć na start. W tym roku mimo pozytywnego wyniku w losowaniu miejsc w całym GP Sokoła, zrezygnowałem z udziału, ponieważ kilkanaście dni wcześniej miałem biec 111 km na Węgrzech. Tym razem na Węgry jednak nie dotarłem, a wystartowałem w Tatrach.

(więcej…)