Test czołówki Decathlon ONnight 710

Wiosną ukazała się moja krótka recenzja tej czołówki w magazynie Trail, z uwagi na to że tekst drukowany nie może być zbyt obszerny poniżej zamieszczam szerszy opis produktu popularnej francuskiej sieci.

Kiedy kilka tygodni temu otrzymałem do testów najwyższy model z serii czołówek ONnight francuskiej marki tj. model 710, najbardziej zdziwiło mnie niewielkie opakowanie oraz jego niska waga.

Rzeczywiście masa czołówki razem z baterią wynosi jedynie 120 gram, a samo pudełko poza nią zawierało dodatkowo tylko krótki przewód micro-USB, nawiasem mówiąc dostępny chyba w każdym domu, w którym znajduje się jakieś urządzenie elektroniczne.

ONnight710 komplet

ONnight710 komplet

 

Po umieszczeniu na głowie okazało się, że czołówka dzięki szerokiemu i prostemu w regulacji paskowi oraz dobremu wyważeniu, świetnie do niej przylega i nawet przez kilka godzin nie wywołuje uczucia dyskomfortu. Może to się wydać śmieszne, ale często w swojej pracy spotykam się z tym, że taki drobny detal jest w stanie w dość krótkim czasie spowodować ból głowy bądź nudności – tutaj nic takiego nam nie grozi. Brak środkowego paska nie wpływa na to, że sprzęt przesuwa się nam na czoło lub kark. Czołówkę da się również bez problemu umieścić na kasku narciarskim i mimo, że nie dane mi było jej wypróbować w ten sposób to te połączenie wydaje się być raczej stabilne. Niestety jeśli chodzi o kask rowerowy to jest to w zasadzie niemożliwe, bowiem pasek z baterią i źródłem światła połączony jest na stałe. Z drugiej strony producent pozycjonuje swój produkt stricte do biegania i to biegania w warunkach terenowych !!!

ONnight710

ONnight710

Latarkę włączamy pokrętłem znajdującym się z prawej strony, co od razu nasunęło mi skojarzenia z Nao, ale robi się to prosto: 1 x do tyłu i 1 – 2 – 3 do przodu, koniec. Pokrętło jest na tyle dobrym rozwiązaniem ( mimo, że w tym wypadku nie da się go zablokować ), iż zdecydowanie lepiej zabezpiecza nas przed przypadkowym włączeniem źródła światła np. w plecaku co skutkuje częstym zaskoczeniem w postaci rozładowanej baterii, co zdarza się wbrew pozorom sporej ilości osób.

Na pewno ważną informację jest to, że czołówka posiada certyfikat wodoszczelności IPX4 co w teorii pozwala na stosowanie jej nawet w trakcie ulewy. W trakcie testów nie dane mi było to sprawdzić ponieważ zwyczajnie nie biegałem w deszczu. Używałem jej w trakcie kilku treningów crossowych w parku, oraz weekendowych wybiegań przy okazji wyjazdu nad Narew, gdzie czasami temperatura dochodziła do zera.

OnNight 710 daje możliwość pionowej, góra – dół, regulacji kąta padania światła, którego to Decathlon oferuje nam cztery tryby:

  • pierwszy tryb nazywam „lampką do czytania”: światło o mocy 50 lumenów jest idealne właśnie do czytania,  oświetlenia pola biwakowego, stąd właściwa nazwa trybu „światło biwakowego”. Nadaje się również do  świecenia w trakcie drobnych prac domowych, czytania mapy, czy też jak w moim przypadku wstawania w nocy do małego dziecka. Wg zapewnień producenta czołówka w tym trybie ma wytrzymać do 20 godzin. W momencie kiedy bateria jest na wyczerpaniu, latarka kilkukrotnie migocze, dając o tym znać i automatycznie przechodzi w ten tryb, który staje się wtedy „awaryjny”. Teoretycznie bateria ma wytrzymać jeszcze godzinę, ale w moim przypadku było to dużo krócej – na pewno wpływ na to miała dosyć niska temperatura.
Tryb biwakowy

Tryb biwakowy

Tryb biwakowy

Tryb biwakowy

  • kolejny tryb nazywany jest oszczędnym lub uniwersalnym, moc 120 lumenów zapewnia idealne światło do terenowego i nie tylko biegania, akumulator ma pracować w tym trybie do 6 godzin i tak właśnie jest. Co do praktyki spokojnie mogę napisać, że takie natężenie światła sprawdzi  się w większości przypadków, a jedynie najtrudniejsze technicznie odcinki mogą wymagać użycia pełnej mocy czyli 300 lumenów.
Tryb uniwersalny

Tryb uniwersalny lub oszczędny

Tryb uniwersalny

Tryb uniwersalny lub oszczędny

  • tryb mocny, daje jak wspomniałem wyżej światło o natężeniu 300 lumenów. W idealnych warunkach tj. jedno włączenie oraz wysoka temperatura bateria ma starczyć na 3 godziny świecenia. Jako, że takie warunki występują jedynie w laboratorium, w praktyce są to 2,5 godziny z haczykiem co i tak stanowi bardzo dobry wynik. Światło takie zazwyczaj wykorzystywane jest okazjonalnie w warunkach wymagających większego skupienia, przydaje się kiedy chcemy napierać szybciej i być pewnym tego, na co za chwilę mogą natrafić nasze nogi. W dobrych warunkach atmosferycznych rzeczywiście widać sporo, aż do deklarowanych 80 metrów przed nami.
Tryb mocny

Tryb mocny

Tryb mocny

Tryb mocny

  • czwartym trybem jest migacz vel światło pulsacyjne, sprawdzi się on np. w momencie kiedy chcemy wskazać swoją pozycję lub jako światło ostrzegawcze.

Francuski produkt nie posiada niestety tylnego światła pozycyjnego, które wymagane jest w przypadku wielu zawodów odbywających się w górach.

Zasięg światła - odległość do tablicy wynosi ok 80 kroków

Zasięg światła – odległość do tablicy wynosi ok 80 kroków

 

Baterię stanowi wewnętrzny akumulator ( litowo-jonowy 2300 mAh ) ładowany wspomnianym przeze mnie wyżej każdym rodzajem przewodu w standardzie micro-USB. Z tyłu baterii znajduje się 5 – poziomowy wskaźnik naładowania, o jego poziomie informację otrzymujemy tylko do kilku sekund po włączeniu czołówki.

ONnight710 bateria

ONnight710 bateria

 

Pełne naładowanie baterii zajmuje około 4 godzin.

W moim pojęciu właśnie bateria to zdecydowanie jedyny minus tego produktu. Nie chodzi mi tutaj wcale o możliwość wymiany jednego ogniwa na drugie, jak w przypadku używanej przeze mnie czołówki Petzl, ale przede wszystkim użycia zwykłych baterii.

Oczywiście nie ma to żadnego znaczenia w przypadku kiedy źródło światła potrzebne jest nam przez kilka godzin do czasu wschodu słońca bądź też na jedną, letnią noc ( chociaż w tym wypadku przydałby się właśnie margines bezpieczeństwa w postaci zapasowych paluszków ). Kiedy jednak przed nami jest długa jesienna lub zimowa noc, a także ryzyko że będziemy napierać w trakcie kolejnej nocy to posiadanie tylko i wyłącznie podmiotowej czołówki staje się dosyć problematyczne. Oczywiście można ją ładować z power banka, jednak jest on zdecydowanie cięższy niż baterie, a biorąc pod uwagę kolejny do zegarka to okaże się, że będziemy wyglądać jak choinka, a same przewody ciągnące od sprzętu do źródeł prądu stanowić będą same w sobie niezłe wyzwanie w trakcie zawodów.

ONnight710

ONnight710

 

Wracając jednak do początku powyższego akapitu czołówka ONnight 710 stanowi naprawdę doskonałe rozwiązanie tak pod względem jakości jak i ceny, która wynosi 180 pln – bez jednego grosza, jeśli chodzi o biegi, gdzie ciemność ograniczona jest do kilku godzin. Produkt z Decathlonu świetnie sprawdzi się także jako zapasowe oświetlenie, kiedy obligatoryjne jest posiadanie kompletu zapasowych baterii bądź dodatkowej czołówki. Zwłaszcza, że wymiana latarki na głowie jest zdecydowanie prostszą czynnością niż zmiana baterii lub akumulatora.

Prostota użytkowanie, niska masa, komfort noszenia, etc. to cechy, które pozwalają polecić ją jako czołówkę na co dzień. Doskonale sprawdzi się także w przypadku osób, które biegając poza miastem w szarówce chcą być widoczne, lubią aktywność fizyczną po zmroku, a niekoniecznie muszą to być wielogodzinne zawody. Ja swoje NAO póki co odłożyłem do czasu, kiedy będę naprawdę potrzebował wszystkich oferowanych przez nią opcji ( tych dwóch produktów nie da się oczywiście w żaden sposób porównać ze sobą ), a na razie ograniczę się z zadowoleniem do opisanego przeze mnie źródła światła.