Suma moich wszystkich strachów.

Kiedyś, przed którymś ultra autor wpisu o podobnym tytule zebrał swoje obawy przed startem, nie myślałem że kiedykolwiek zrobię to samo…

Nie chce mi się sprawdzać, który to mój maraton, pamiętam jedynie że czwarty w naszej stolicy więc czego się obawiać ???

Po raz pierwszy pobiegnę na tym dystansie z wózkiem, a w tym wózku będzie Iga.

No to po kolei:

1. 42.195 znam ten dystans dosyć dobrze i zawsze może się zdarzyć jakaś niespodzianka.

Do tej pory naprawdę szybko biegałem z Igą tylko półmaraton.

Ekiden

Ekiden

2. Nie lubię, nie umiem, pobiec dla samego biegu.

O przepraszam umiem, ale w niedzielę muszę to zrobić jak najszybciej, aby Iga jak najmniej czasu spędziła w wózku.

Poza tym ja nie lubię biegać i chcę być szybko na mecie.

3. Dodatkowe 20 kilka kg przed sobą – to może boleć, to będzie bolało po 30 km 🙁

Niech boli, byle mnie nie odcięło.

4. Zmiana pieluchy na trasie ???

Dziecko błagam Cię załatw to od razu po śniadaniu.

5. No dobra, mi się to też zdarza, ale ja radzę sobie sam w bramie, toitoi lub knajpie z kebabem 😉

W tym tygodniu jednak naprawdę dobrze się odżywiałem, do pracy zestaw własnych pudełek:

 

Dieta pudełkowa na 12 h

Dieta pudełkowa na 12 h

Po pracy zupa z soczewicy i foccacia… Żona dba o męża !!!

Diet przed maratońskich nie stosuję bo przy moim trybie pracy oraz obciążeniu biegowym miałbym sylwetkę kliszy RTG 😉

6. Raz na pół roku zdarza Ci się dzień, kiedy masz focha w wózku – oby nie 24 kwietnia !!!

Będzie picie, będą przegryzki.

Iga - Białystok Biega 2015

Paluszkiem też można się podrapać 😉

Filmów nie będzie. Raduj się tym co widzisz !!!

7. Mam piękną, nową koszulkę – pierwszy raz pobiegnę w niej w maratonie, nie było czasu…

Adres strony akcji dla Kuby musi być widoczny.

Koszulka - rewers

Koszulka – rewers

8. Wózek ma 3 koła, koła mają opony, pod oponami są dętki, można złapać gumę.

Kurde tylko nie to.

BŁAGAM !!!!

9. Prognoza pogody.

Oby nie padało.

Proszę.

Wprawdzie biegaliśmy w śnieżycy, w deszczu, ale nigdy na takim dystansie.

Poza tym fajniej jest pokonać swój pierwszy maraton w wersji niezafoliowanej.

Pada, więc jestem zafoliowana

Pada, więc mnie ofoliowali.

10. Ze zdrowiem dzieci bywa różnie.

Niestety 60 godzin spędzone w pracy  i to w pracy z ludźmi chorymi rozłożyło właśnie mnie.

11. Oby nikt nie chciał nam wejść pod koła.

12. No i najważniejsze:

Marzę, aby Kuba jak najwięcej skorzystał na tych Igowych i moich wspólnych kilometrach…

Kuba i my

Kuba i my

Dużo tego.

Cholera, ja naprawdę mam niezłego pietra…