Łemkowyna Ultra Trail, a może Błotnowyna…

Myślałem o Łemkowynie już wiosną 2014, tyle że moje jesienne plany tego roku obejmowały również wizytę na porodówce i nie byłem pewien, czy małżonka zgodzi się na jakikolwiek start w porze jesiennej.

Jako, że w końcu udało mi się pobiec w Maratonie Wigry ( te awarie aut ) to jeszcze bardziej napaliłem się na udział w kolejnym biegu organizowanym przez G. i K. Gajdzińskich. (więcej…)

Wstępniak

W pierwszym wpisie w wielkim skrócie przedstawiam to na czym chcę szerzej skupić się w przyszłości. Z czasem postaram się również przedstawić czym kierowałem się w wyborze tego, a nie innego wózka oraz jak wyglądał zakup – oferta w Polsce, a zwłaszcza w Białymstoku była dosyć ograniczona, a ja nie miałem możliwości nawet dotknięcia sprzętu przed zakupem. (więcej…)